Gregor Strniša: Baśń wieczorna

Pnie drzew się otwierają z suchym trzaskiem
i ciemne serca, które w nich się kryją,
odległych bębnów głosami zabiją.
Z księżyca szarożółty warkocz zwisa.

Wtedy podnoszą się wielkie kamienie
i chodzą wokół na cieniutkich nóżkach
jak gdyby szare olbrzymie pająki
i gryzą krągłe miękkie grzybów twarze.

Po drugiej stronie lasu w ciemnym domu,
w głębokich niszach, jaskiniach pokoi
śpią ludzie niby długie szare myszy
i wielki koty snów bawią się nimi.

Źródło: Piechal Marian, Antologia poezji słoweńskiej, Wrocław 1973.

Gregor Strniša: Večerna pravljica

Drevesa odpro debla s suhim pokom
in temna srca, ki so skrita v njih,
pričnejo biti z glasom daljnih bobnov.
Od žolte lune siv lišaj visi.

Tedaj se dvignejo veliki kamni,
na tenkih nogah hodijo okrog,
kakor orjaški sivi pajki,
in grizejo mehke obraze gob.

Na drugi strani gozda, v temni hiši,
v globokih, nizkih jamah svojih sob,
spijo ljudje, kot dolge, sive miši.
Velike mačke sanj se igrajo z njimi.

http://www.slovanskaknjiznica.si/Strnisa_poezija.htm