Teofil Pančić to znany serbski dziennikarz, publicysta i krytyk literacki. Publikuje felietony w serbskim tygodniku Vreme, którego jest też redaktorem. Interesuje się literaturą nie tylko serbską, ale też – z racji znajomości języka – słoweńską. Pod koniec marca 2007 roku z Teofilem Pančiciem udało się nam spotkać i porozmawiać w belgradzkim Domu Omladine.
Na początku rozmowy zapytałyśmy, dlaczego w Serbii nie można znaleźć w księgarniach książki Mimesis czarnogórskiego autora, Andreja Nikolaidisa, która niedawno ukazała się w Słowenii. Teofil Pančić wyjaśnił nam, że pisarz ten jest związany z ruchem zwolenników rozdzielenia Czarnogóry od Serbii, w związku z tym jego książki nie mają szansy ukazać się na serbskim rynku literackim. Scena polityczna i obyczajowa w Serbii nie dojrzała jeszcze do tego, by skończyć z bojkotem wydawania tego typu książek. Co równie ważne, potencjalny serbski wydawca Mimesis miałby problem ze znalezieniem czytelników. Po rozpadzie Jugosławii na początku lat 90. jugosłowiański rynek literacki rozpadł się na kilka mniejszych, narodowych, przy czym kontakt został utrzymany właściwie tylko między chorwackim i bośniackim. Serbski rynek pozostaje w odosobnieniu. Pozostał też najtańszym. Książki wydane w Serbii kosztują 2-3 razy mniej niż w Chorwacji czy Słowenii. Dodatkowo, w przypadku tego ostatniego kraju dochodzi bariera językowa i faktyczny brak tłumaczeń (w ciągu ostatnich kilku lat w Serbii wydano zaledwie 2 książki słoweńskie, antologię prozy oraz Pasji tango Aleša Čara, przy czym trudno znaleźć je w księgarniach). Właśnie z tych powodów książki wydanej w Zagrzebiu, Podgoricy czy Sarajewie nie uda się kupić w Serbii.
Jeśli chodzi o tzw. młodą prozę, to według Pančicia zjawiska tego w Serbii nie ma. Brak w serbskich książkach trendów charakterystycznych dla prozaików chorwackich czy słoweńskich, których utwory pod względem stylu i tematyki można porównywać do innych, wydawanych obecnie w Europie. Na gruncie serbskim wyróżniają się tylko dwa nazwiska młodych pisarzy, których debiut miał miejsce po 1995 roku; są to Marko Vidojković i Srđan Valjarević. Nasz rozmówca stwierdził jednak, że ich utwory to jeszcze nie to, co można byłoby wpisać w nurt młodej serbskiej prozy. Inaczej jest i w Chorwacji, i w Słowenii, gdzie tzw. młoda proza nie tylko istnieje, ale jest też czytana i kupowana. Nie istnieje też na serbskim gruncie literackim zjawisko, które pojawiło się w chorwackich kręgach literackich – status znanego literata jako gwiazdy telewizji i gazet, rozpoznawanego na równi z gwiazdami popkultury (co miało miejsce w przypadku FAK-owców*).
Pewnym fenomenem w serbskim życiu literackim są targi książek, które mają miejsce co najmniej dwa razy do roku, mniejsze – wiosną w Nowym Sadzie, większe – jesienią w Belgradzie. Wydawcy i literaci prezentują na nich swoje najnowsze książki. Targi odwiedzane są przez tłumy czytelników, którzy każdego dnia opuszczają hale targowe z naręczem książek. Przez kilka dni w roku oba miasta dosłownie żyją literaturą, która na co dzień nie jest aż tak wyraźnie obecna w życiu Serbów.
Teofil Pančić, zapytany przez nas o książki polskie, stwierdził ze smutkiem, że po roku 1990 wydaje się ich w Serbii mniej niż kiedyś. Dosłownie sto lat temu literaturę polską reprezentował tu bardzo popularny Henryk Sienkiewicz, w latach późniejszych wydawano utwory Czesława Miłosza, Jerzego Kosińskiego czy Witolda Gombrowicza. W chwili obecnej w księgarniach można znaleźć książki Olgi Tokarczuk i Andrzeja Stasiuka. Teofil Pančić poznał Stasiuka podczas promocji jego książki Biały kruk w Serbii i z niecierpliwością czeka na kolejne przekłady jego książek na język serbski.
* FAK-owcy – uczestnicy festiwalu literackiego, zainicjowanego w 2000 roku w Chorwacji pod nazwą Festival A(lternativne) Književnosti. Wśród osób związanych z edycjami festiwalu znaleźli się pisarze chorwaccy, serbscy, brytyjscy, m.in. Miljenko Jergović, Goran Tribuson, Borivoj Radaković, Vedrana Rudan, Ben Richards, Vladimir Arsenijević, Svetislav Basara oraz Teofil Pančić. Wszystkie 11 edycji festiwalu skupiły na sobie uwagę mediów i opinii publicznej.
Teofil Pančić je znan srbski novinar, publicist in literarni kritik. Prispevke objavlja v srbskem tedniku Vreme, kjer je tudi urednik. Zanima ga literatura, ne samo srbska temveč tudi slovenska, med drugim ker govori slovensko. Letos marca smo se študenti srečali in pogovarjali s Teofilom Pančićem v Domu omladine v Beogradu.
Najprj nas je zanimalo, zakaj v Srbiji v knjigarnah ni knjige Mimesis črnogorskega pisatelja Andreja Nikolaidisa, ki je bila nedavno izdana v Sloveniji pri Študentski založbi. Teofil Pančić nam je pojasnil, da je ta avtor povezan z gibanjem, ki je podpiralo odcepitev Črne gore od Srbije in tako njegove knjige nimajo možnosti publikacije na srbskem literarnem tržišču. Politična in socialna scena v Srbiji še ni dozorela, da bi končala z blokiranjem takih knjig. Pomembno vlogo igra tudi dejstvo, da bi potencialen srbski založnik knjige Mimesisv imel težave najti bralce. Po razpadu Jugoslavije na začetku 90. let se je jugoslovansko literarno tržišče razdelilo na nekaj manjših, nacionalnih in kontakt med sabo sta ohranjala samo hrvaško in bosansko. Srbsko tržišče je bilo in ostaja v osamitvi. Ostalo je tudi cenejše. Knjige izdane v Srbiji so dva- oz. trikrat cenejše kot na Hrvaškem ali v Sloveniji. Hkrati pa sodelovanje s Slovenijo moti jezična bariera in praktično ni knjig prevajanih iz slovenščine. V zadnjih letih sta bili v Srbiji izdani samo dve slovenski knjigi – antologija proze in Pasji tango Aleša Čara, vendar ju je težko najti v knjigarnah. Zaradi navedenih razlogov tudi knjige, ki je bila izdana v Sarajevu, Zagrebu ali Podgorici ni mogoče kupiti v Srbiji.
Kar se tiče tako imenovanega evropskega trenda mlade proze, Teofil Pančić pravi, da tega pojava v Srbiji ni. V srbski sodobni prozi ni trendov, ki so karakteristični za hrvaške in slovenske prozaike, ki se stilno in tematsko zgledujejo po drugih evropskih. Na srbskem področju iztopata samo dve imeni mladih pisateljev, katerih debut je izšel po letu 1995. To sta Marko Vidojković in Srđan Valjarević. Vendar Pančić trdi, da njuna stvaritev še ni to, kar bi se lahko predstavilo kot mlada srbska proza. Drugače je na Hrvaškem in v Sloveniji, kjer je tako imenovana mlada proza tudi kupovana in brana. Na srbskem literarnem trgu tudi ni pojava, kot na Hrvaškem pri skupini FAK*, da pisatelja krasi status televizijske in časopisne zvezde, podoben statusu zvezde iz popkulture.
Zanimivost v srbskem literarnem življenju so knjižni sejmi, organizirani vsaj dvakrat na leto, manjši – spomladi v Novem Sadu, večji – jeseni v Beogradu. Založniki in pisatelji predstavljajo tam svoje najnovejše knjige. Sejma obiskuje veliko bralcev, ki vsak dan zapušča dogodek z mnogimi knigami. Nekaj dni na leto obe mesti dobesedno živita z literaturo, ki v vsakdanjem življenju Srbov ni toliko pomembna.
Teofil Pančić je na vprašanje o prisotnosti poljske književnosti na srbskem tržišču žalostno odgovoril, da je po letu 1990 izdajanje knjig v Srbiji še redkejše kot nekdaj. Pred sto leti je poljsko književnost predstavljal Henryk Sienkiewicz, v poznejših letih so bile izdane knjige Czesława Miłosza, Jerzego Kosińskiego oz. Witolda Gombrowicza. Zdaj lahko v knjigarnah najdemo samo knjige Olge Tokarczuk in Andrzeja Stasiuka. Teofil Pančić je spoznal Stasiuka med promocijo njegove knjige Beli gavran v Srbiji in z nestrpnostjo pričakuje njegove naslednje knjige, prevedene v srbščino.
*FAK – književni festival, ki je bil prvič organiziran leta 2000 na Hrvaškem kot Festival A(lternativne) Književnosti. Med književnike povezane s tem festivalom spadajo hrvaški, srbski in britanski autorji, kot naprimer Miljenko Jergović, Goran Tribuson, Borivoj Radaković, Vedrana Rudan, Ben Richards, Vladimir Arsenijević, Svetislav Basara in Teofil Pančić. Vseh 11 edicij festivala je pritegnilo pozornost medijev in javnosti.