O książce Wieczorem na scenie (Na odru zvečer) Sašy Pavček

Saša Pavček, znana przede wszystkim jako aktorka teatralna, tym razem prezentuje się jako dramatopisarka i eseistka. Wieczorem na scenie (Na odru zvečer) zawiera trzy teksty dramatów i cztery eseistyczne rozmyślania.

Czyste źródło miłości (Čisti vrelec ljubezni) to tragikomedia, która wystawia na próbę granice uprawnień miłości i sztuki. Debiut z Sašą Pavček w roli głównej, który po raz pierwszy został wystawiony w lublańskim teatrze Drama, był w roku 2003 nominowany do nagrody Gruma.

Czy jeden, czy dwa? (Al' en al' dva?) to monokomedia o pełnym temperamentu primorskim karczmarzu Alanie Paucu, którego za barem dopada kryzys tożsamości. Za nią Pavček w międzynarodowym konkursie "Trieste Scritture di Frontiera 2004" otrzymała literacką nagrodę Umberto Saby w kategorii dramatu i nominację do nagrody Gruma 2005.

Aria (Arija) to jednoaktówka, która odkrywa moc manipulacji mediów i przestrzega przed niedorzecznością zemsty.

W esejach Aktorka (Igralka), Para (Par), Biały cień (Bela senca) i Pokłon słowu (Poklon besedi) autorka rozmyśla o zawodzie aktora, kolegach, garderobianej oraz o decydującej mocy słowa.

Książkę kończy komentarz dramaturga i krytyka teatralnego Blaža Lukana.

Źródło: http://www.zalozbamis.com/zen/index.php
?main_page=product_info&cPath
=67_88&products_id=258

Tłum.: Ewa Ziewiec

O knjigi Na odru zvečer Saše Pavček

Saša Pavček, ki je poznana predvsem kot gledališka igralka, se tokrat predstavlja kot dramatičarka in esejistka. Na odru zvečer prinaša tri dramske tekste in štiri esejistična razmišljanja.

Čisti vrelec ljubezni je tragikomedija, ki preizkuša meje legitimnosti v imenu ljubezni in umetnosti. Prvenec, ki je bil krstno uprizorjen v ljubljanski Drami, s Sašo Pavček v glavni vlogi, je bil leta 2003 nominiran za Grumovo nagrado.

Al' en al' dva je monokomedija o temperamentnem primorskem oštirju Alanu Paucu, ki se za svojim šankom spopada s krizo identitete. Zanjo je na mednarodnem natečaju "Trieste Scritture di Frontiera 2004" prejela literarno nagrado Umberta Saba za področje dramatike in nominacijo za Grumovo nagrado 2005.

Arija je enodejanka, ki razkriva moč medijske manipulacije in opozarja na nesmisel maščevanja.

V esejih Igralka, Par, Bela senca in Poklon besedi avtorica razmišlja o igralskem poklicu, kolegih, garderoberki in o usodni moči besede.

Knjigo zaključi spremna beseda dramaturga in gledališkega kritika Blaža Lukana.

Vir: http://www.zalozbamis.com/zen/index.php
?main_page=product_info&cPath=
67_88&products_id=258

Saša Pavček: Wieczorem na scenie (fragmenty)

Aktorka

Najpiękniejszy na świecie jest człowiek, sam w sobie. Unikatowa, nieprzewidywalna osoba. Jakże czarodziejska jest chwila, kiedy ujrzysz kogoś, kogo oświetli chwila i wiesz, to jest ten człowiek i nikt nie jest taki jak on. To jest ta piękna osoba w krótkim przebłysku swojego życia. To jest jej życie. Tutaj. Teraz. Ten moment ujmuję w swojej grze na scenie, jestem osobą i jestem sobą, o wiele bardziej jestem sobą niż sobą bez niej. Jestem tu i teraz. Żyję przebłysk w życiu. Żyję dla przebłysku. Dopóki nie zgaśnie.

Dlaczego aktorka gra? Dla długiego ruchu ręki po zwierzęcej skórze jej duszy? Aby istniała podwojona, zdziesięciokrotniona, w ten sposób całkowita? Jak ma pozostać homogeniczna w tych rozdartych czasach?! Pęd ku śmierci wszystko rozwiewa, roztapia, niszczy, rozpłaszcza! Nie chce nigdy zatrzymać się na płaskiej równinie wegetacji, nigdy! Woli robić rzeczy absurdalne, gra. Żeby jej istnienie dokądkolwiek prowadziło. Lubi na niby płynąć przez czas, jeszcze bardziej lubi skoki w czasie, gdy czas gęstnieje. Poskramia go piekielnym chłodem! Niech zwycięża czas dzięki swojej przewadze na polu artyzmu, skończonej formy, charyzmą zlodowaciałego uczucia lub wulkanem namiętności, niech się bawi, strasznie się rozkoszuje albo szczęśliwie cierpi, nie ma to znaczenia, czas krwiożerczo spija jej ciało. Czas ją opróżnia, wypłukuje jej moc, porywa jej nadzieje i oczekiwania. Aktorka pragnie, aby czas podporządkował się rozkazom jej talentu, na scenie ugniata go, przekształca w długi łańcuch ponadczasowych historii i obrazów, podczas gdy życie przecieka jej przez palce, za późno jest, aby je przeżywała.
Gdy kurtyna opadnie, zamyka się twój widok na wolność.
Znika brat, który pomagał ci żyć w blasku, w zakurzonych deskach znika postać i zostajesz sam jak stary pies i wyczerpane zwierzę. Tej biedy boisz się i wstydzisz. Później w dobrze ci znanej melancholii opłakujesz swoją próżną egzystencję, rozpaczasz nad umarłym, którego już więcej nie zagrasz i cicho rozmyślasz, jakaż niesprawiedliwość panuje na świecie, że człowiek jest tak słaby, niedoskonały, tak tymczasowy i kruchy. Z zawiścią w morze patrzysz nieszczęśliwy w oddali, i fala zgaszona rozlewa się do twoich stóp...

Morze nie żałuje śmierci licznych fal,
które nieustannie znikają na brzegu w sypkim piasku,
morze wie, że w miękkim wnętrzu ciemnego oceanu,
którego barwa przypomina duszę człowieka,
rodzi się nowe poruszenie, przyszła ławica fal,
niezliczonych, powtarzających się,spokrewnionych ze sobą,
a niepowtarzalnych i wyjątkowych we wzrastaniu i usychaniu.

Dlatego tak długo wpatrujesz się w tajemnicę morza na pustych brzegach? Dlatego tak cię przyciąga jego magia? Czy to siła natury, czy zdolność przemieniania czegoś wewnątrz w srebro, w pianę, w nic? Cóż za fantastyczna tajemnica przeobrażenia i wiecznego wyrazu!

Przekład: Anna Rożek

Saša Pavček: Na odru zvečer (fragmenti)

Igralka

Najlepši na svetu je človek, sam po sebi. Enkratna, nepredvidljiva oseba. Kako čaroben je hip, ko zagledaš nekoga, ki ga trenutek osvetli in veš, to je ta človek in nihče mu ni enak. To je ta lepa oseba v kratkem utrinku svojega življenja. To je njeno življenje. Tukaj. Zdaj. Ta trenutek ujamem v svojo igro na odru, sem oseba in sem jaz, veliko bolj sem jaz kot jaz brez nje. Sem tukaj in zdaj. Živim utrinek v življenju. Živim za utrinek. Dokler se ne utrne.

Zakaj igra igralka? Za dolg potek roke po živalski koži njene duše? Da obstaja podvojena, podeseterjena, na ta način enotna? Kako naj bo homogena v tem scefranem času?! Gon po smrti vse razblinja, raztaplja, izničuje, plošči! Ona noče nikoli obstati na ploski ravnini vegetiranja, nikoli! Raje počne absurdne reči, igra. Da njeno bivanje vsaj nekam pelje. Rada ima fiktivno polzenje skozi čas, še raje hitre skoke v časih, ko se čas zgosti. Obvladuje ga s peklenskim hladom! Naj zmaguje nad časom s svojo premočjo na polju artizma, dovršene forme, s karizmo zaledenelega čustva ali z vulkanom strasti, naj se zgolj poigrava, neznansko uživa ali srečno trpi, vseeno je, čas krvoločno pije njeno telo. Čas jo prazni, izpira njeno moč, odplavlja njena upanja in pričakovanja. Igralka želi, da bi se čas podredil ukazom njenega talenta, na odru ga gnete, preoblikuje v dolgo verigo brezčasnih zgodb in podob, medtem ji življenje spolzi skozi dlani, prepozno je, da bi ga živela.
Ko zastor pade, se zapre tvoj pogled v svobodo.
Zgine brat, ki ti pomagal v soju je živeti, zgine v prašnih deskah lik in ostaneš sam kot pes staruh in iztrošena živina. Te bede te je strah in sram. Potem v dobro znani ti melanholiji objokuješ svojo pusto eksistenco, žaluješ za umrlim, ki ne boš ga več igral in tiho premišljuješ, kakšna krivica je na svetu, da človek tako je šibek, nepopoln, tako začasen in lomljiv. Z zavistjo morje zreš nesrečen v daljavi, in val ugasel se zlije ti k nogam ...

Morje ne obžaluje neštetih smrti valov,
ki nenehno ponikajo na sipkem pesku obale,
morje ve, da se v mehki sredici temnega oceana,
ki spominja na barvo duše človeka,
rojeva nov vzgib, bodoča jata valov,
neštetih, ponavljajočih, med seboj v sorodu,
a neponovljivih in enkratnih v naraščanju in usihanju.

Zato tako dolgo strmiš v tajnost morja na pustih obalah? Te zato tako priklepa njegova magija? Je to moč narave ali zmožnost spreminjanja nečesa v sredici v srebrnino, v peno, v nič? Kakšna fantastična skrivnost preobrazbe in večnega izraza!