W sierpniu 2007 roku już po raz jedenasty odbył się festiwal Dni poezji i wina we wsi Medana w Goriškich Brdach. Impreza rozpoczęła się 21. sierpnia, kiedy to poeci z całego świata zebrali się w Słowenii i w wybranych miejscowościach czytali swoją poezję. Tego dnia lublański Jazz Club przemienił się w Letni Ogródek Towarzystwa Pisarzy Słoweńskich, który gościł twórców z ośmiu krajów: Serbii, USA, Rumunii, Meksyku, Niemiec, Izraela, Litwy i Indii. Każdy z nich przedstawił kilka utworów w swoim języku, po czym publiczność mogła usłyszeć czytanie przekładu na język słoweński lub angielski. Swobodną artystyczną atmosferę podkreślała muzyka jazzowa grupy Gajo Quartet i wspaniałe wino z okolic Medany. W ciągu następnych kilku dni w Goriškich Brdach odbywało się czytanie poezji, koncerty, filmy, przedstawienia, wystawy. Głównym celem Festiwalu jest skupienie poetów z całego świata przy winie i w przyjemnej atmosferze oraz, oczywiście, czytanie poezji. Wstęp na wszystkie imprezy oprócz zamykającej festiwal jest wolny.
Polskę reprezentował Tadeusz Dąbrowski – młody poeta, eseista, krytyk i redaktor dwumiesięcznika literackiego Topos; autor tomików: Wypieki (1999), e-mail (2000), Mazurek (2002) i Te Deum (2005). Mieszka w Gdańsku.
Nakryłem ją, gdy przeglądała pismo
pornograficzne. Wskazując palcem na zdjęcie
nagiego mężczyzny, zapytałem: Co to?
Ceci n’est pas une pipe – odpowiedziała,
biorąc mnie w nawias swoich nóg. A dziś
wróciłem wcześniej z pracy i w korytarzu
wpadłem na nagiego mężczyznę, zapytałem:
Co to? – wskazując na niego, a raczej na jego
męskość ze świeżym śladem szminki. To jest
fajka – usłyszałem odpowiedź kobiety, z którą
wciąż sypiam, bo nie potrafię udowodnić jej
zdrady.
Boże, wielka Niezgrabo, znów chciałeś rozładować
korek i zderzyły się cztery tiry. Nie
zdążyłeś, kichając, zasłonić ust i huragan
spustoszył Florydę. Nie dziw się, że część z nas
chodzi na co dzień w zbroi, spoza której
nie widać Ciebie. Czasem i ja się obawiam,
czy w swoich wielkich palcach przeniesiesz mnie
żywego na tamten świat.
Słowenię reprezentowało dwoje poetów: Andrej Hočevar (eseista, krytyk, autor trzech tomików wierszy) oraz Gašper Bivšek (w tym roku wydał swój debiutancki tomik pt.: Skorjevec).
Avgusta 2007 se je že enajstič vršil festival Dnevi poezije in vina v vasici Medana v Goriških Brdih. Prireditev se je začela 21. avgusta, ko so se pesniki z vsega sveta zbrali v Sloveniji in v izbranih krajih brali na prostem svojo poezijo. Tega dne Se je ljubljanski Jazz Club spremenil v Letni vrt Društva slovenskih pisateljev, ki je gostil pesnike iz osmih držav: Srbije, ZDA, Romunije, Mehike, Nemčije, Izraela, Litve ter Indije. Vsak od njih je predstavil nekaj svojih del v svojem maternem jeziku, nato pa je občinstvo lahko slišalo branje prevodov v slovenščini oz. angleščini. Sproščeno umetniško vzdušje sta še dodatno krepila jazz glasba skupine Gajo Quartet in vrhunsko briško vino. V naslednjih dneh pa so se v Brdih zvrstila branja, koncerti, projekcije filmov, predstave, performansi, razstave. Glavni namen tega Festivala je druženje pesnikov z vsega sveta ob vinu v prijetnem okolju, ter seveda branje poezije. Vstop na vse prireditve razen zaključne je prost.
Poljsko je predstavljal Tadeusz Dąbrowski - mladi pesnik, esejist, kritik in urednik literarnega dvomesečnika Topos; avtor zbirk: Wypieki (1999), E-mail (2000), Mazurek (Mazurka, 2002) in Te Deum (2005). Živi v Gdansku.
Sledeči pesmi Tadeusza Dąbrowskiega je iz poljščine prevedel Primož Čučnik.
Presenetil sem jo, ko je listala pornografsko
revijo. S prstom sem pokazal na fotografijo
nagega moškega in vprašal: Kaj je to?
Ceci n'est pas une pipe – je odgovorila
in me vzela med oklepaja svojih nog. Danes
pa sem prišel prej iz službe in na hodniku
naletel na nagega moškega, vprašal sem ga:
Kaj je to? - in pokazal nanj oziroma na njegovo
moškost s svežimi sledovi šminke. To je
pipa – sem zaslišal odgovor ženske
s katero še vedno spim, ker ji ne morem dokazati
nezvestobe.
O Bog, Ti velika Neroda, spet si hotel izprazniti
kolono in zgodilo se je verižno trčenje.
Ko si kihnil, Ti ni uspelo pokriti ust in orkan je
opustošil Florido. Nič čudnega, da nekateri
vsak dan hodijo v bojni opravi, izza katere
Te ni mogoče videti. Tudi mene je včasih strah,
ali me boš s svojimi ogramnimi prsti
živega prenesel na oni svet.
Slovenijo pa sta reprezentirala dva pesnika: Andrej Hočevar (esejist, kritik, avtor treh pesniških zbirk) ter Gašper Bivšek (letos je pri Študentski založbi izdal svoj prvenec Skorjevec).