Jurij Hudolin: z tomiku Govori ženska

8.
Nie bój się duchowego przestępstwa,
uczuciowego rozrywania i
hermetycznych wierszy, nie bój
się pijanych ludzi i rozsypanego
ładunku egzystencji, nie bój się
pohukiwania facetów, którzy swoją
percepcję mają skoncentrowaną na kilku
kurzych syntagmach, nie bój się
i zostań ze mną, że
poddajemy się ruchom ciała,
że po królewsku umykamy językowi,
nie, nie bój się kiepskiej dramaturgii,
przecież jesteśmy wwierceni w swój czas,
który daje wszystko:
dwa piękne ciała bez metafory.

13.
Poruszam się tylko
po tej ścieżce, gdzie mogę
nosić zbroję szaleństwa.
Dlatego cię kocham.
Ty poruszasz się tylko
po tej ścieżce, gdzie twoje
buty trzymają się brunatnej gleby
rzeczywistości.
Dlatego mnie kochasz.
Kiedy skrzyżujemy nasze drogi,
przestaniemy się kochać.

26.
Kiedy się zestarzeję,
wciąż będę pobudzony
a blask zmysłowości
nie zgaśnie mi w oczach.
Jako starzec również nie
polubię mieszanych uczuć
ani niedoskonałości, chociaż
nikt nie wie, czy zabije
go choroba czy strach.
To będą chwile decydujące
o zapisie ostatniej tajemnicy,
a myśli wciąż będą mi
umykać na wieczorne randez-vous,
Mario.

31.
Czasami chodzę ulicami
i nie mogę sobie przypomnieć
twarzy swoich kobiet.
Czasami rankiem na krześle
przy łóżku wiszą
majteczki obcych kobiet.
Czasami o świcie
śpiewają mi pod oknem
Cyganie o klęsce filozofii
lub też pieśń sławiącą dźwięki
ciał poprzedniej nocy.
Wówczas gładzisz mnie
po twarzy, jedyna kobieto
mojego życia, czekając
tylko na tę noc na ziemi,
kiedy to rozsypiesz mnie na wietrze,
bowiem nie pozostanie po mnie
już nawet sceptycyzm.

Przekład: Maria Kamińska

Jurij Hudolin: iz zbirke Govori Ženska

8.
Ne boj se mentalnega kriminala
čustvenega trganja in
hermetičnih pesmi, ne boj
se pijanih ljudi in razsutega
tovora eksistence, ne boj se
skovikanja tipov, ki imajo
percepcijo fokusirano na par
kokošjih sintagem, ne boj se
in ostani z menoj, da se
predava gibom telesa,
da se gosposko izogneva jeziku,
ne, ne boj se slabe dramaturgije,
saj sva uvrta v svoj čas,
ki nudi vse:
dve lepi telesi brez metafore.

13.
Premikam se samo
po tisti poti, kjer lahko
nosim oklep norosti.
Zato te ljubim.
Ti se premikaš samo
po tisti poti, kjer se tvoji
čevlji držijo rjave prsti
relanega.
Zato me ljubiš.
Ko bova prekrižala pot,
se ne bova ljubila več.

26.
Ko se bom postaral
bom še vedno zdramljen
in sijaj poltenosti mi
ne bo ugasnil v očeh.
Tudi kot starec ne bom
maral mešanih občutkov
niti pomanjkljivosti, čeprav
nihče ne ve, ali ga bo
ubila bolezen ali strah.
To bodo trenutki odločitev
o zapisu zadnje skrivnosti,
misli pa mi bodo še vedno
uhajale na večerni rendez-vous,
Maria.

31.
Včasih hodim po ulici
in se ne spomnim
obrazov svojih žensk.
Včasih so zjutraj na
stolu ob postelji
hlačke tuje ženske.
Včasih mi v svitu
pod oknom igrajo
cigani o porazu filozofije
ali hvalnico prasketanju
teles prejšnje noči.
Takrat me pobožaš
po obrazu, edina ženska
mojega življenja, ki čakaš
le na tisto noč na zemlji,
ko me boš raztresla v veter,
da za menoj ne bo ostala
niti skepsa.