Magda Smolarek

Mitja Čander: Między wieżą z kości słoniowej a ulicą (streszczenie)

Źródło: Opcje. Kwartalnik Kulturalny, nr.1/2, maj 2004. strona 6-13.

Mitja Čander w swoim eseju pt. „Między wieżą z kości słoniowej a ulicą” rozprawia o literaturze słoweńskiej w obliczu transformacji ustrojowej jaką przeszła: od komunizmu do demokracji. Transformacja przyszła gwałtownie i obnażyła niezdarność i inne wady, ułomności społeczeństwa słoweńskiego. Postawiła przed społeczeństwem nową rzeczywistość z nowymi dylematami egzystencjalnymi i moralnymi typu dom czy świat (wartości „narodowe”, czy zachodnie), wspólna tożsamość czy indywidualizm. Prozaicy i poeci słoweńscy na różny sposób mierzyli się i wciąż mierzą z nową słoweńską rzeczywistością. Dla słoweńskich twórców problem tożsamości był obecny już dużo wcześniej, bo w latach trzydziestych XX w. kiedy to Josip Vidmar podkreślał niezawisłość Słowenii i dążył do podkreślenia specyfiki jej kultury. Zaznaczał przy tym mesjanistyczną rolę narodu, który jest głosem samego Boga. W ten sposób przeciwstawił się unifikacji kultury narodów wchodzących w skład dawnej Jugosławii. Twórcy późniejsi, tacy jak Primož Kozak, uciekali od mesjanizmu w stronę krytycznego oglądu społeczeństwa słoweńskiego. Kozak zauważył różnice pomiędzy ospałym społeczeństwem słoweńskim a otwartym społeczeństwem amerykańskim. Próbował dokonać identyfikacji narodowej w świecie konsumpcjonizmu mówiąc: „Nie wystarczy, że będziemy otwarci, gdy nadal trwamy w swojej zatwardziałości” i „(…) nie wystarczy, że będziemy starać się iść z duchem czasu, podczas gdy uparcie nawiązujemy do naszej historii.” Światowej sławy słoweński filozof Slavoj Žižek podkreślił wagę tworzenia nowej, wspólnej niefundementalistycznej tożsamości, która mieściłaby się gdzieś pomiędzy kosmopolityzmem, a zamknięciem się w sobie.
Čander w eseju stawia pytanie co jest tak naprawdę słoweńskiego w literaturze słoweńskiej. Podkreślając przy tym nieustanne zagrożenia, które od zawsze na nią czyhały i walkę o przetrwanie ,jaką musiała toczyć. Te elementy są charakterystyczne nie tylko dla słoweńskiej literatury, ale dla wszelkich tzw. „małych” literatur. Najbardziej charakterystycznym sposobem odreagowania rzeczywistości okazała się być postawa emigracji egzystencjalnej. Przykładami takiej postawy są tak bohaterowie utworów, jak i sami pisarze: Zorko Šimić, Lojze Kovačić czy Drago Jančar. Podczas przemian demokratycznych autorytet pisarzy wzrósł. Literatura w Słowenii zawsze stanowiła pewną formę protestu przeciwko rzeczywistości totalitarnej. Krytyka tamtej rzeczywistości był zakamuflowana poprzez metaforyczny język. Po przemianach jakie przyniosła ze sobą transformacja literatura zyskała trochę oddechu i zaczęto ją tworzyć dla niej samej. Wzorem pisarza stał się intelektualista, a literatura zaczęła czerpać z różnych modeli i poetyk. Pomimo tego zaczęto szukać modelu wrażliwości wspólnego dla twórców. Do elementów wspólnych zaliczyć można melancholijny ton, neurotyzm, a z drugiej strony swoboda i radość życia. Największe sukcesy zaczęli odnosić pisarze rocznika 1960. Postawa buntu zdezaktualizowała się nadszedł czas zainteresowania i fascynacji rzeczywistością dnia codziennego. Tematyka jaka zyskała najbardziej na popularności to tematyka miłosna i wolność. Miłość, jej różne oblicza i fazy zaczęły być poddawane analizie. Z tematyką wolności wiążą się zagadnienia jej braku lub odkrywania poprzez dostęp do różnych używek i niebezpieczny styl życia. Podsumowując, Čander podkreślił aktywność młodych pisarzy/pisarek słoweńskich do których należy m.in. Andrej Blatnik, Aleš Čar, Feri Lainšček czy Polona Glavan, nazywając ich młodymi wilkami prozy słoweńskiej. Zaczęła, można powiedzieć: zaczęła w końcu, powstawać w Słowenii literatura którą postulowano dużo wcześniej, literatura którą Čander nazywa świadectwem z rodowodem.